58-580 Szklarska Poręba, ul. 1 Maja 66a

(+48) 726 541 852 tygiel.val@gmail.com

Na skróty

AuRun VIII Rok 2015

Szanowni Państwo 

W sprawie zakupu AuRunów i Agatusów,
prosimy o kontakt z naszym dystrybutorem.

Karkonoski Dom Numizmatyczny Sp.J.
Plac Ratuszowy 37, 58-500 Jelenia Góra
www.kolekcjoner.org
e-mail: marcin.janicki@kurowskigroup.pl
tel.: +48 75 75 25 403, +48 530 836 416

 

 

W tym roku inauguracja AuRuna 8 została nietypowo przeniesiona na jesień. Termin ten został wybrany by oddać hołd wybitnej postaci jaką był Georgius Agricola  (ur. 24 marca 1494, zm. 21 listopada 1555)  - który był jedną z najważniejszych postaci renesansu. Lekarz, fizyk, astronom, twórca podwalin współczesnej geologii. Przez wielu uznawany za ojca górnictwa i hutnictwa.
W dniu 21 listopada 2015 przypada 460 rocznica jego śmierci.  Z tej okazji Mennica Sudeckiego Bractwa Walońskiego postanowiła uczcić jego pamięć, uwieczniając wizerunek mistrza na numizmacie inauguracyjnym  AuRun 8.

Oprócz numizmatu inauguracyjnego zostanie również wydany liczman okolicznościowy, który zgodnie z tradycją, będzie traktował o najważniejszym zdarzeniu historycznym w danym stuleciu (XVI w.). Wydarzeniem które zdecydowaliśmy się przedstawić był trwający prawie dwa lata bunt chłopów, górników i rzemieślników przeciwko wyzyskowi ze strony magnatów ziemskich.

AuRun  INAUGURACYJNY 2015

AURUN  2015 MOSIĄDZ

AuRun VIII Inauguracyjny

Materiał – mosiądz platerowany czysty złotem
Rozmiar – 28 mm
Kamień – Kryształ górski
Nakład – 240 szt
cena 45 zł/szt

                                      

AuRun VIII okolicznościowy 

Materiał – mosiądz
Rozmiar – 28 mm
Kamień – cyrkonia
Nakład – 2400 szt.
cena 15 zł/szt 

AuRun VIII okolicznościowy

 Materiał – mosiądz oksydowany
Rozmiar – 28 mm
Kamień - cyrkonia
Nakład – 2400 szt.
cena 17 zł/szt.

AuRun VIII Inauguracyjny - historia

Inauguracyjny AuRun 8 został poświęcony Georgiusowi Agricoli - jednej z najwybitniejszych postaci renesansu, hutnikowi, górnikowi, twórcy podwalin współczesnej geologii.

Georgius Agricola (ur. 24 marca 1494, zm. 21 listopada 1555) po ukończeniu szkół w Glauchau i Chemnitz udał się na studia do Lipska, które ukończył w 1515 r., uzyskując stopień magistra siedmiu sztuk wyzwolonych (gramatyki, logiki, retoryki, matematyki, fizyki, astronomii i muzyki). Po krótkim okresie pracy w charakterze nauczyciela w Zwickau w 1523 r. wyjechał do Włoch, gdzie studiował medycynę na uniwersytetach w Padwie i Bolonii, a tytuł doktora nauk medycznych zdobył w Rzymie w 1526 r. W roku 1527 objął funkcję lekarza i aptekarza w położonej w czeskich Rudawach miejscowości Jáchymov. Mieszkając w ośrodku górnictwa i hutnictwa, zainteresował się zastosowaniem metali w medycynie, a następnie został autorem ksiąg poświęconych mineralogii, geologii, górnictwu i hutnictwu. W 1533 r. przeniósł się do Chemnitz, gdzie zajmował się między innymi bezpieczeństwem pracy górników i badał ich podatność na choroby zawodowe. Georgius Agricola zmarł w wyniku ataku apopleksji w 1555 r., a pochowany został w saksońskim Zeitz.

Czasy, w których żył Agricola określa się wiekiem kunsztów. Geolodzy, górnicy i hutnicy doby renesansu musieli być wszechstronni i posiadać gruntowną, rozległą wiedzę oraz siłę umysłu i charakteru, aby sprostać wyzwaniom, jakie stawiał ówczesny rozwój przemysłu. Georgius Agricola wydał wiele prac poświęconych geologii i metalurgii z których najbardziej doniosłym było „De Re Metallica libri XII” – dzieło napisane w 1550 r., a wydane w Bazylei w 1556 r., już po śmierci autora. „De Re Metallica zawiera kompendium wiedzy o górnictwie oraz metalurgii. Poświęcone zostało geologii złóż, sposobom wymierzania pól górniczych, kruszenia skał, stosowanym w górnictwie narzędziom i urządzeniom, hutnictwu. Dzieło jest bogato ilustrowane, zawiera wiele rycin przedstawiających ówczesne maszyny, sposoby pracy, jak i samych górników i hutników. Przez wieki „De Re Metallica” określane było jako „Biblia górnictwa”.

Mennica Sudeckiego Bractwa Walońskiego oddając hołd tak wybitnej postaci jaką był Georgius Agricola uczciła jego pamięć okolicznościowym numizmatem platerowanym czystym złotem.

Na podstawie opisów oraz rycin z ”De Re Metallica” wybudowany został w Szklarskiej Porębie przy 1 Maja Skansen Odtworzeniowy Urządzeń Górniczo – Hutniczych, który jest unikatem w skali europejskiej.

AuRun VIII - okolicznościowy - historia

Od końca  XIII w. Karkonosze były penetrowane przez poszukiwaczy skarbów ziemi, przybyłych tutaj z Europy Zachodniej,a zwanych Walończykami. O ich obecności na tych terenach świadczą pozostałe do dnia dzisiejszego ślady, a mianowicie sztolnie, wyrobiska i szyby górnicze.

W XVI w.  W Szklarskiej Porębie było już rozwinięte górnictwo i hutnictwo. W dokumencie kupna z 1530 r. wymienione zostały sztolnie w Szklarskiej Porębie; nie były one jednak zbyt duże, niemniej ciągle budowano kolejne chodniki i szyby. Wnioskować to można z prośby Hansa Schaffgotscha, pana na Chojniku i zamku Gryf z 22 października 1545 r. do króla Czech. w której prosi o przyznanie prawa sobotniego jarmarku dla swojej kopalni w Szklarskiej Porębie. Odpowiedź na tę prośbę niestety się nie zachowała. Niemniej kopalnie na tym terenie prowadziły intensywne wydobycie, co jest poświadczone w innych dokumentach.

W połowie XIV w. powstaje w Szklarskiej Porębie pierwsza huta szkła. Późniejszym właścicielem terenów oraz inicjatorem powstania kolejnych hut była rodzina karkonoskich  możnowaładców - Schaffgotschów.  Kolejna huta szkła powstawała w roku 1575  nad Czeską Strugą, co świadczy o gospodarczym wzroście znaczenia Szklarskiej Poręby w dobrach  Schaffgotschów. Duży wpływ na rozwój  Szklarskiej Poręby miało przybycie na te tereny w 1578 r. grupy czeskich protestantów - emigrantów religijnych, którym na osadnictwo po śląskiej stronie gór zezwoliła znana ze swojej tolerancji religijnej rodzina Schaffgotsch, w ten sposób powstała osada Marysin u stóp Szrenicy – dziś dzielnica Szklarskiej Poręby. Z grupy czeskich emigrantów szczególnie chwalebnie na kartach historii regionu zapisali się laboranci, znawcy medycyny naturalnej, produkujący słynne ziołowe specyfiki.

W XVI wieku na terenie Rzeszy wybuchały wojny i zamieszki na tle społecznym i religijnym, które nie ominęły i Dolnego Śląska.

W 1579 r. w kowarskich dobrach  Schaffgotschów wybuchły zamieszki chłopów przeciw zbyt wysokim podatkom, które jednak szybko zostały stłumione. W następnych latach w okolicy Lwówka i Jeleniej Góry miały miejsce kolejne niepokoje społeczne wywołane przez zbyt wysokie podatki, a zapewne też mające swoje źródło w konfliktach religijnych (….)

[ Ivo Łobarewicz ,Przemysław Wiater

 Szklarska Poręba. Monografia hiistoryczna, Jelenia Góra 2011, s.  43]

W latach 1587-1589  w Kowarach na Dolnym Śląsku wybucha kolejne powstanie chłopskie, które obejmie 50 wsi, głównie w powiatach złotoryjskim, lwóweckim i jeleniogórskim Podłożem buntu były czynniki ekonomiczne, dotyczące zbyt wysokich podatków oraz zniesienie pańszczyzny lub jej zamiana na czynsz w gotówce. Gdy negocjacje nie doprowadziły do porozumienia poddani Schaffgotschów wypowiedzieli im posłuszeństwo. Jedną z form oporu było niepłacenie podatków, co wiązało się z nie wpuszczaniem do wsi poborców podatkowych. O ile Schaffgotschom udało się ugasić bunt za pomocą wojska oraz pewnych ustępstw na rzecz zbuntowanych poddanych w innych wioskach - o tyle problem jaki napotkali w Szklarskiej Porębie ciągnąl się przez całe dwa lata.

Rozwiązania siłowe, zastosowane w innych osadach okazały się nieskuteczne. Walończycy którzy bronili dostępu do Szklarskiej Poręby nie byli potulnymi chłopami pańszczyźnianymi, lecz nierzadko zaprawianymi w boju najemnikami, o czym wspomniał Georgius Agricola w dziele „De Re Metallica libri XII” wydanym w 1556 r w Bazylei.

 "Prości górnicy nie są ludem bezecnym i pogardy godnym. Przecież w dzień i w nocy lud ten jest hartowany pracą, ma niezwykłą tężyznę fizyczną i bardzo łatwo wytrzyma, jeśli wymaga tego sytuacja wysiłki i obowiązki wojskowe. Bowiem przyzwyczaił się do późnej nocy czuwać,obchodzić z żelaznymi narzędziami, drążyć rowy, wyrąbywać sztolnie,budować maszyny i nosić ciężary. Dlatego znawcy walki stawiają ich nie tylko przed ludem miejskim, ale i wiejskim."      

[ Georgius Agricola „De Re Metallica libri XII” s. 32]

Wysyłani przez hrabiego poborcy podatkowi zostali “odprawiani z kwitkiem” i nie pomagały nawet zbrojne asysty ratajów dworskich. Zniecierpliwiony całą sytuacją  hrabia wysłał oddział dragonów dla uśmieżenia buntu, lecz tutaj czekała niespodzianka; zaprawieni w niejednej potyczce mężni Walończycy odparli atak rycerzy wykorzystując przewagę jaką dawało im ukształtowanie terenu oraz  doskonała znajomość gór.

W ówczesnych czasach dostęp do Szklarskiej Poręby był tylko od rzeki Kamiennej wzdłuż doliny którą utworzył Szklarski Potok (dziś ulica Piastowska), a u wejścia  którego górowała  Stróżna Skała, będąca  swego rodzaju naturalną, obronną basztą. Ostre występy skalne oraz prawie pionowe skały powodowały iż obrońcy mogli, nie narażając się na trafienie strzałą czy kulą muszkietu, razić napastników z łuku. Kuszy, garłacza czy też zrzucać na nich lawiny kamieni.

Odcinek wąwozu o długości kilkuset metrów od Stróżnej Skały  do Sądowej Lipy, okazał się barierą nie do przejścia dla wysłanników Schaffgotschów.

Stróżna Skała przez dwa lata stała się  punktem obserwacyjnym, jak i basteją służącą do obrony zarówno przed oddziałami wojsk czy też nieregularnymi grupami ‘rycerzy-rabusiów’, których w tych niespokojnych czasach było pełno na Śląsku.

Dopiero interwencja wysłanników cesarza Rudolfa II przyczyniła się do załagodzenia konfliktu, z którego obydwie strony wyszły w miarę zadowolone. Hrabia Schaffgotsch odzyskał spokój w ostatniej zbuntowanej osadzie, choć przypłacił to zmniejszonymi dochodami, a Walończycy uchronili się przed płaceniem zbyt wysokich podatków nawet jak na tamte czasy.      

Sama Stróżna Skała będąc przez dwa lata niemym świadkiem tamtych wydarzeń, stała się dla Walończyków niemym pomnikiem wolności równości i braterstwa, ale również przestrogą dla kolejnych właścicieli tych ziem przed pazernością i zachłannością.

 Ze względu na swoją wyjątkową formę Stróżna Skała do 1945 r. była pomnikiem przyrody, a dziś ze względu na swoją wyjątkową historię jest jednym z najciekawszych przystanków na trasie „Szlaku Walońskiego im. Juliusza Naumowicza”.

Mincerz Sudeckiego Bractwa Walońskiego
Robert Pawłowski